Jedną z niewielu instytucji,  z której mogliśmy być dumni, był nadzór bankowy. Do 2006 roku działał w ramach Narodowego Banku Polskiego, później został przeniesiony do  Komisji Nadzoru Finansowego.

Przeciętni Polacy, nawet wykształceni, o nadzorze bankowym niewiele wiedzieli, nazwiska, a tym bardziej twarze szefów nadzoru, nie pojawiały się w mediach. Bo ich zadaniem nie było zabieganie o popularność, lecz wykonywanie dyskretnej pracy zapewniającej stabilność systemu bankowego.

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej