„Polityka rozwoju województwa śląskiego powinna uwzględniać nieuchronność schyłku górnictwa węgla kamiennego” – czytamy w najnowszym raporcie WWF i Wise Europa. Komisja Europejska, która chce uczynić nasz kontynent klimatycznie neutralnym przed 2050 rokiem, obiecuje pomoc regionom górniczym, m.in. w zapewnieniu ludności miejsc pracy poza kopalniami, cementowniami czy hutami.

Tak zwaną sprawiedliwą transformację (którą polski rząd postanowił ograniczyć do ochrony miejsc pracy w górnictwie) przeprowadziło już kilka regionów górniczo-przemysłowych w Europie. Część z nich jeszcze w XX wieku (Zagłębie Ruhry, Walonia czy Yorkshire). Inne, jak Castilla y Leon w Hiszpanii, są w jej trakcie.

Śląsk wciąż ma duże szanse na uniezależnienie się od węgla bez strat w gospodarce, jeśli nada jej nowe podstawy.

Analizy mówią o konieczności rozbudowy przemysłu (np. maszynowego, elektronicznego, farmaceutycznego czy automotive), segmentu zaawansowanych usług (np. informatycznych) oraz poprawy konkurencji uczelni i instytutów badawczych. Warunkiem takiego przebranżowienia regionu jest jednak wyłożenie kawy na ławę: węgiel wydobywa w Polsce ostatnie pokolenie górników.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej