- To jest historyczny moment - powiedział w czwartek prezes PGNiG Piotr Woźniak po podpisaniu z amerykańską firmą Cheniere kontraktu na dostawy przez 24 lata skroplonego gazu z USA do terminalu w Świnoujściu.

Więcej gazu spoza Rosji

Zgodnie z umową niewielkie początkowo dostawy gwałtownie wzrosną od 2023 r., kiedy zakończy się dotychczasowa umowa PGNiG z Gazpromem - dominującym teraz dostawcą gazu do Polski.

Właśnie od 2023 r. polski koncern ma kupować od Cheniere prawie 2 mld m sześc. gazu rocznie.

W zeszłym miesiącu PGNiG podpisało też dwa 20-letnie kontrakty z amerykańską firmą Venture Global LNG na dostawy ok. 2,7 mld m sześc. gazu rocznie w postaci skroplonej. Ten surowiec polski koncern będzie odbierać z terminali, które amerykańska firma planuje oddać do eksploatacji w latach 2022-23. PGNiG będzie mogło go sprowadzić do gazoportu w Świnoujściu lub sprzedać na innych rynkach.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej