To przykład na to, jak łatwo można się stać potakiwaczem i piewcą ludzi, na których wcześniej wieszało się psy.

Czerwona kuracja

Właśnie mija trzecia rocznica od opublikowania przez Marczuka (wtedy dziennikarza) tekstu dla serwisu WP.pl „Czerwona kuracja nas zabije”. Przedstawił tu swoje credo na rynek, gospodarkę i życie publiczne w Polsce.

Jakiej Polski się domagał?

Po pierwsze, takiej, gdzie jest więcej wolności i swobód dla obywateli. Bo - jak pisał - „naszym problemem jest państwo nadmierne, niesprawiedliwe, opresyjne”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej