Warunek ten nie będzie wpisany do budżetu, lecz zostanie przyjęty jako osobne rozporządzenie, które może być zablokowane przez Radę UE większością 55 proc. krajów reprezentujących 65 proc. ludności Unii. Za powiązaniem funduszy unijnych z praworządnością jest większość krajów Europy Zachodniej i Północnej, a przeciwko są Polska, Węgry, a być może także Bułgaria, Rumunia i Słowacja.

Propozycja Komisji Europejskiej odtwarza więc podział na starą i nową Europę. Ta druga nie tylko korzysta z pieniędzy płatników netto – bogatszych krajów zachodnich – ale też nie przestrzega europejskich norm i wartości.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej