„Obecna władza zapowiada budowę „nowych elit gospodarczych”. To ona chce decydować, najchętniej na Nowogrodzkiej, kto ma odnieść sukces i na jakich zasadach, a czyja firma ma zniknąć wraz z zatrudnionymi w niej pracownikami. Jesteście z nami albo nie ma was wcale. To przestał być kraj dla ludzi aktywnych i kreatywnych, bo aktywność i kreatywność czyni człowieka wolnym, niezależnym od władzy. Ta władza stawia na uzależnienie, prowadzenie Polaków na krótkiej smyczy zakazów i nakazów” - zaczyna swój list Grzegorz  Schetyna do przedsiębiorców w ostatnich dniach kampanii wyborczej.

Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej