Brytyjski gigant naftowy BP szykuje się do największej od początku tej dekady zmiany na szczytach swoich władz. W piątek koncern ogłosił, że kierujący koncernem od 2010 r. Bob Dudley odjedzie z tego stanowiska 4 lutego przyszłego roku, a dwa miesiące później po ukończeniu 65 lat przejdzie na emeryturę.

Jego miejsce zajmie Bernard Looney (49 lat), który od trzech lat kieruje działem wydobywczym BP.

Amerykanin Dudley był pierwszym menedżerem spoza Wielkiej Brytanii, który stanął na czele brytyjskiego koncernu BP w ciągu 110 lat jego działalności.

Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej