Jedna z największych sieci handlowych w Polsce – ciągle numer pięć na rynku – ma poważne problemy. Wprawdzie dla Tesco nasz kraj to ciągle największy rynek w Europie Środkowej, ale jednocześnie od lat jest kulą u nogi, która psuje wyniki całego koncernu.

Sieć podała w środę wyniki za pierwszą połowę swojego roku fiskalnego. Przychody w Polsce to 4,93 mld zł (bez VAT, ale ze sprzedażą paliw). Rok wcześniej było to 4,83 mld zł.

Sprzedaż w regionie Europy Środkowej (Czechy, Węgry, Słowacja, Polska) spadła o 7 proc., ale za większość tego spadku odpowiada Polska.

Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej