3,4 mld zł – taka kwota znajduje się obecnie na rachunku Funduszu Wypłat Różnicy Cen. Zasilono go wpływami z przeprowadzonych w tym roku aukcji uprawnień do emisji CO2. Pieniądze te mają posłużyć jako zadośćuczynienie dla sprzedawców prądu, którzy musieli przywrócić odbiorcom ubiegłoroczne ceny prądu, po tym, jak zamroziło je ministerstwo energii.

Wystarczy pieniędzy na zamrażanie cen prądu?

Resort twierdzi, że tą kwotą uda mu się pokryć straty, na które narażone zostało 40-50 aktywnych na rynku spółek obrotu.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej