– Ja wiem o tym, że niektórzy biznesmeni mówią, że ich to zabije, że w związku z tym będą zwalniać pracowników. Nie wierzcie w to. Polska nie może być i nie będzie zasobem taniej siły roboczej – mówił w środę Jarosław Kaczyński podczas konwencji w Radomiu, odnosząc się do zapowiedzi Prawa i Sprawiedliwości dotyczących etapowego podniesienia pensji minimalnej do 4 tys. zł.

Argumentował, że prywatnym przedsiębiorcom opłaca się inwestować i tworzyć nowe rozwiązania organizacyjne i technologiczne wtedy, gdy praca jest droga.

Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej