Po upadku ze schodów pralka nie przeżyła przeprowadzki, przepalił się kabel od żelazka, drukarka przestała pobierać papier i nikt nie wie dlaczego… Zdarza się, że machamy na to ręką i kupujemy nowy sprzęt AGD czy RTV, bo stać nas na nowy. Albo stary po prostu wyszedł z mody, a nam marzy się designerski smartfon albo mocniejszy blender do koktajli. W ten sposób powstają góry elekrośmieci albo – jak kto woli – e-odpadów, które zaczynają być coraz większym kłopotem dla planety.

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej