Volkswagen ogłosił, że zawarł ugodę z australijskimi kierowcami, którzy w pozwie zbiorowym domagali się odszkodowania za zakup aut ze zmanipulowanymi silnikami Diesla. O tym szwindlu koncern poinformował cztery lata temu i przyznał, że w  czterocylindrowych silnikach Diesla zamontował oprogramowanie do fałszowania testów emisji spalin. Dzięki temu auto podczas badań spełniało normy emisji spalin, ale na drodze wypuszczało w spalinach nawet 40 razy więcej szkodliwych dla zdrowia tlenków azotu, niż dopuszczają przepisy.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej