W ostatni wtorek Sąd UE na wniosek Polski unieważnił decyzję Komisji Europejskiej, która w październiku 2016 r. postanowiła przyznać Gazpromowi monopol na korzystanie z rury Opal - głównej lądowej odnogi bałtyckiego gazociągu Nord Stream 1 z Rosji.

Po tym wyroku Gazprom może na własny użytek zarezerwować połowę przepustowości rury Opal - zgodnie z pierwotną decyzją KE z 2009 r.

Wyrok Sądu UE wszedł w życie natychmiast po ogłoszeniu. Ale z jego wykonaniem zwlekała spółka zarządzająca gazociągiem Opal, której większość udziałów ma firma niemal w połowie należąca do Gazpromu.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej