Trudno zatem nie spytać, czemu konferencja na ten temat odbyła się akurat teraz. Na pewno nie bez znaczenia była weekendowa deklaracja prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który ogłosił, że od 2023 r. pensja minimalna wzrośnie do 4 tys. zł. Przedsiębiorcy informację te przyjęli z niedowierzaniem.

Podobnie jak wcześniej zapowiedź likwidacji górnego limitu zarobków, od których niepobierane są składki na Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Obecnie to 30-krotność średniego wynagrodzenia (dziś ok. 142 950 zł), a granicę ustalono m.in. po to, aby uniknąć obciążenia systemu emerytalnego koniecznością wypłat ogromnych, kilkudziesięciotysięcznych emerytur.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej