300 mln dolarów to kwota, na jaką z początkiem roku Reuters szacował wartość inwestycji 29 producentów samochodów w rozwój technologii i produkcję samochodów elektrycznych. Ponad 45 proc. tej kwoty trafić ma do Chin, będących liderem w produkcji akumulatorów litowo-jonowych i największym rynkiem samochodów na prąd. Drugim z kolei jest UE, gdzie upowszechnienie technologii wspomaga polityka klimatyczna, wymuszająca redukcję emisji CO2 dla nowo sprzedawanych pojazdów.

Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej