Farmy PGE o mocy od kilkunastu do kilkudziesięciu megawatów mają masowo powstawać w latach 2022-23 na terenach należących do KGHM. Na początek miedziowy gigant zaproponował pod inwestycje 400 hektarów nieużytków, w tym hałd, na których jest miejsce na 200 MW. – Chcemy być głównym finansującym te przedsięwzięcia, ponieważ zobowiązaliśmy się, że do 2030 roku nasza grupa będzie mieć 2,5 GW mocy w fotowoltaice. Ogólnie chcemy, by PGE dysponowało 25 proc. mocy zainstalowanych OZE w Polsce – mówił w Krynicy Henryk Baranowski, prezes PGE.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej