Prace nad podatkiem cyfrowym trwają - czy właściwie trwały - od wielu lat, a w ostatnich miesiącach mocno przyspieszyły. Polski rząd uwzględnił nawet wpływy z tzw. digital tax w przyszłorocznym budżecie, a premier Mateusz Morawiecki szacował je na aż 1 mld zł. Okazuje się jednak, że podatku nie będzie.

Poinformował o tym jednak nie premier Morawiecki, ale amerykański wiceprezydent Mike Pence. Podczas zorganizowanej w poniedziałek konferencji Pence podziękował polskiemu rządowi, mówiąc, że Stany Zjednoczone "z głęboką wdzięcznością przyjęły odrzucenie" przez Polskę wprowadzenia podatku cyfrowego, "które utrudniłoby wymianę handlową pomiędzy naszymi krajami".

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej