– To jest nasz wielki triumf – mówił ponad rok temu premier Mateusz Morawiecki.

Ponieważ tych triumfów było według rządu dość sporo skonkretyzujmy, że szefowi rządu chodziło o to, że „będzie opodatkowanie wielkich galerii handlowych i wielkich biurowców".

Podatek miał być słuszna odpłatą na oszustach podatkowych, którzy kantowali budżet na grube miliony.

Co to jest podatek handlowy?

Płacić go mają sklepy od swoich przychodów. Podatek ma dwie stawki. Pierwsza wynosi 0,8 proc., a druga 1,4 proc.

Pozostało 92% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej