To nie jest normalny wynik. Przyznają to zresztą sami Szwajcarzy. Według Szwajcarskiego Banku Narodowego, który opiera się na danych płynących z gospodarki, kurs franka powinien być mniej więcej o 13 proc. niższy. 

Szaleństwo zaczęło się przed dwoma tygodniami. Frank osiągnął wartość 3,89 zł. W ciągu roku jego wartość wobec złotego wzrosła o 5,4 proc., ale tylko w ostatnich dwóch miesiącach - o 2,17 proc. 

Sytuacja ta wynika z przyczyn, które z kondycją polskiej gospodarki nie mają wiele wspólnego.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej