- Do tej pory słyszeliśmy tylko od premiera i członków rządu, że likwidacja OFE przyniesie Polakom same korzyści. Teraz się okazuje, że uderzy ona w kobiety - mówi dr Łukasz Wacławik, specjalista od ubezpieczeń społecznych.

- Polki wiedzą, że ich emerytury będą groszowe, ale każda liczyła, że jakoś przeżyje dzięki emeryturze męża. A gdy mąż umrze, po prostu przejdą na jego świadczenie. Tyle że rząd właśnie te emerytury wdowie po cichu obniża. To oznacza dramat dla tysięcy Polek - dodaje.

Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej