Właściwie nie ma miesiąca, by media nie opisywały historii osób - przede wszystkim seniorów - które zostały oszukane przez firmy sprzedające gaz i prąd w systemie door-to-door (sprzedaży bezpośredniej). Takich skarg wśród wszystkich wpływających do URE jest dużo - aż. 20 proc. Ale postępowania prowadzące do odebrania nieuczciwemu dostawcy koncesji obecnie trwa bardzo długo.

Tak też to wyglądało w przypadku Energetycznego Centrum, spółki, która powstałą w 2011 roku. Koncesję straciła dopiero po ośmiu latach działania, po czym ogłosiła plajtę.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej