Obniżka dolnej stawki podatku dochodowego od osób fizycznych z 18 do 17 proc. to jeden ze sztandarowych pomysłów PiS zawarty w "piątce Kaczyńskiego". Pomysł, dodajmy, mocno kontrowersyjny. Efekty dla portfeli Polaków będą niewielkie (ok. 650 zł rocznie dla osób zarabiających 4 tys. zł brutto miesięcznie), ale roczne koszty dla państwa (dla budżetu i samorządów) to ok. 10 mld zł.

Pomysł próbowała zablokować poprzednia minister finansów Teresa Czerwińska. Jej resort w aktualizacji programu konwergencji, czyli planie finansowym przesłanym do Brukseli, zaproponował 17-proc. stawkę PIT w formie nowego progu (dla rocznych dochodów do 42 764 tys. zł).

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej