Zgodnie z prawem energetycznym każdy klient, który jest podłączony do sieci, w momencie kiedy jego sprzedawca energii przestaje świadczyć usługę, musi być obsłużony przez tak zwanego sprzedawcę rezerwowego wyznaczonego lokalnie przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki.

– Z perspektywy regulatora rynków energii elektrycznej i gazu kluczowe znaczenie ma zapewnienie ciągłości dostaw energii, szczególnie dla najmniejszych odbiorców – tak całą tę sytuację tłumaczy Urząd Regulacji Energetyki.

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej