Podwyżki opłat za odbiór odpadów mają zmobilizować Polaków do segregacji śmieci u źródła, czyli w domach i mieszkaniach. Jeśli bowiem papier, szkło, aluminium, tworzywa sztuczne i bioodpady będą trafiać do osobnych pojemników i worków, stawka pozostanie niezmieniona.

Dwa albo nawet cztery razy więcej (będzie to zależeć od decyzji gminy) zapłacą ci, którzy o sortowanie nie dbają. Takie rozróżnienie wprowadził w czwartek do przepisów Sejm, głosując nad nowelą ustawy śmieciowej.

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej