Środowiska konserwatywne wynoszą na sztandary sprawę zwolnionego pracownika Ikei, który w maju - komentując udział sieci w Międzynarodowym Dniu Walki z Homofobią, Bifobią i Transfobią - opublikował w firmowym intranecie wpis, w którym stwierdził, że "akceptacja homoseksualizmu i innych dewiacji to sianie zgorszenia", oraz zacytował zdania z Biblii, m.in.: 

Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, a ich krew spadnie na nich.
Pozostało 92% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej