We wtorek w południe z gdańskiego Naftoportu miał odpłynąć tankowiec "Mendeleev Prospect", który dwa miesiące nie mógł wyładować w Polsce ładunku zanieczyszczonej rosyjskiej ropy naftowej - wynika z rejestru statków w portach Trójmiasta. Tankowiec miał odpłynąć do litewskiego portu w Kłajpedzie i według danych z tego portu nocą miał przycumować w terminalu naftowym w Butyndze, który należy do litewskiej spółki Orlenu.

Kosztowny zakup Orlenu

Jak informowaliśmy, tankowiec "Mendeleev Prospect" 27 kwietnia przypłynął do gdańskiego Naftportu z ładunkiem rosyjskiej ropy naftowej, którą Orlen odkupił od francuskiego koncernu Total. Tego samego dnia Ministerstwo Energii ogłosiło wstrzymanie odbioru z rurociągu Przyjaźń rosyjskiej ropy naftowej, zanieczyszczonej chlorkami, które niszczą instalacje rafinerii. Rząd uwolnił też rezerwy ropy, aby zapewnić stabilną pracę rafinerii.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej