W czwartek po południu przed szczytem UE w Brukseli podpisano polityczną mapę drogową działań, które najpóźniej do 2025 r. mają doprowadzić do integracji sieci elektroenergetycznych państw bałtyckich z siecią UE za pośrednictwem Polski. Porozumienie podpisali przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker, prezydent Litwy Dalia Grybauskaite oraz premierzy Estonii (Juri Ratas), Łotwy (Krisjanis Karins) i Polski (Mateusz Morawiecki).

Odłączanie od Rosji

Z komunikacie z ceremonii KE podkreśliła, że synchronizacja państw bałtyckich z siecią energetyczną Europy Środkowej to „kamień milowy i jeden z najbardziej emblematycznych projektów Unii Energetycznej, konkretny wyraz solidarności Europy w dziedzinie bezpieczeństwa energetycznego”.

Chociaż państwa bałtyckie już od 15 lat należą do UE, to ich systemy przesyłu energii elektrycznej ciągle działają w sposób zsynchronizowany z systemami energetycznymi Rosji i Białorusi. W praktyce oznacza to zależność Estonii, Litwy i Łotwy od rosyjskiego systemu przesyłu energii.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej