We wtorek Trybunał Sprawiedliwości UE ogłosił, że planowany przez Niemcy system poboru opłat autostradowych od samochodów osobowych jest niezgodny z europejskim prawem, bo dyskryminuje kierowców z innych państw Unii.

„Ta opłata jest dyskryminująca, bo jej ciężary ekonomiczne zostaną złożone praktycznie wyłącznie na właścicieli i użytkowników pojazdów zarejestrowanych w innych państwach członkowskich UE” – stwierdził w swoim wyroku Trybunał z Luksemburga. Planowany przez Niemcy system opłat zaskarżyła Austria, wspierana przez Holandię.

Zaskakująca wolta

Ten wyrok oznacza, że Niemcy nie będą mogły w przyszłym roku wprowadzić planowanego systemu opłat autostradowych – chyba że go radykalnie zmienią.

Wyrok jest zaskoczeniem dla Berlina. Bo w lutym rzecznik generalny unijnego Trybunału ocenił, że niemieckie opłaty autostradowe nie będą dyskryminujące dla cudzoziemców, wspierając w ten sposób władze Niemiec. Opinie rzecznika generalnego nie są wiążące dla Trybunału Sprawiedliwości UE, ale zwykle są przyjmowane w wyrokach Trybunału.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej