Popularne w PRL-u jabole to już rzadkość. Teraz liczy się jakość. Nic więc dziwnego, że dla dobrego wina Polacy są w stanie zrobić wiele.

- Coraz częściej spotykamy się z prośbami indywidualnych klientów, którzy zamawiają u nas sprowadzenie kilku sztuk, a nawet tylko jednej butelki konkretnego wina, np. z Australii czy Chile - mówi Izabela Dąbrowska z firmy JF Hillebrand zajmującej się logistyką na rynku alkoholi.

Ile to kosztuje? Średnio koszt przesyłki lotniczej dla jednej butelki to ok. 1300 euro.

Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej