Jak podaje dziennik "Guardian", piloci dreamlinerów zakwestionowali bezpieczeństwo tych samolotów. Według nich system gaśniczy silników może być wadliwy. Producent dreamlinerów, Boeing, nie zaprzecza: włącznik do gaśnic rzeczywiście "kilka razy nie zadziałał" - mniej niż w 1 proc. samolotów.

Włączniki odcinają też dostęp do paliwa i zapobiegają rozprzestrzenianiu się płomieni. 

Dreamlinery to szerokokadłubowe samoloty dalekiego zasięgu, mieszczące do ok. 330 pasażerów. Maszyny te to duma Boeinga – są jednymi z najnowocześniejszych na świecie, a producent chwali je m.in. za wygodę i technologie, które mają niwelować efekt jet lagu. A dla pilotów dreamliner to często największe marzenie – mówią, że dalej w karierze niż za ster tego samolotu nie da się zajść.

Uwaga na włączniki 

Teraz Boeing wysłał do przewoźników, którzy mają te samoloty, ostrzeżenie, że włącznik gaśnic może zawieść. W alercie producent pisze, że długie nagrzewanie może spowodować blokadę włącznika, przez co nie da się go użyć do uruchomienia gaśnic w silnikach.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej