A sam zarabiając krocie, nie dba o wynagrodzenia dla pracowników. Podkreślają też, że w firmie nie brakuje afer z łapówkami w tle.

Protestujący związkowcy z „Solidarności” przynieśli ze sobą transparenty z hasłem: „Żądamy dobrej zmiany na Poczcie Polskiej”, gwizdki, syreny alarmowe, flagi i emblematy związku. Do Warszawy przyjechały związkowe delegacje z całej Polski. Pocztowców w czasie pikiety wspierali pracownicy sądów, którzy od kilku tygodni protestują, mieszkając w namiotach pod Ministerstwem Sprawiedliwości. Też walczą o wyższe pensje.

Zarząd nie chciał rozmawiać

Związkowcy Poczty Polskiej chcą po 500 zł brutto dla każdego pracownika objętego układem zbiorowym. Jak podkreślali, średnie zarobki w Poczcie Polskiej są znacznie poniżej średniej krajowej. Stawka rekrutacyjna dla listonosza to 2400 zł brutto, a po okresie próbnym – minimum 2500 zł. Średnia pensja sięga 3900 zł brutto. Wśród listonoszy 3770 zł.  Według GUS średnie wynagrodzenie brutto w Polsce przekroczyło 5200 zł. Prezes Poczty Polskiej zarabia około 49 tys. zł.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej