Projekt pojawił się całkiem znienacka we wtorek w godzinach popołudniowych. Znienacka, bo miał być fragmentem dużo większej nowelizacji przepisów, obejmującej obniżenie stawki PIT z 18 proc. do 17 proc. oraz podniesienie kosztów uzyskania przychodu.

Spór między Czerwińską a Morawieckim

Pierwotnie cały ten pakiet – należący do tzw. piątki Kaczyńskiego - miał być pokazany do końca kwietnia.

Teraz resort finansów podzielił go, jak widać, tasakiem na etapy. Widać również, jak wiele zmieniło się w resorcie finansów od czasu powołania na szefa ministerstwa Mariana Banasia zamiast Teresy Czerwińskiej. Premier wyobrażał sobie, że minister finansów będzie się zachowywała jak rasowa księgowa żonglująca liczbami. Trochę tak jak w starym dowcipie, w którym prezes firmy pyta kandydata na to stanowisko: „Ile jest dwa plus dwa?". „A ile ma być?” – pada odpowiedź.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej