W poniedziałek na giełdzie w Nowym Jorku o 8 proc. w górę podskoczył kurs akcji koncernu Raytheon, a akcje koncernu United Technologies zyskały 4 proc. na wartości.

W niedzielę te giganty przemysłu zbrojeniowo-lotniczego ogłosiły, że zamierzają się połączyć w transakcji wartej 121 mld dol. i stworzyć w ten sposób nowy koncern lotniczo-zbrojeniowy, który na świecie ustępować będzie tylko Boeingowi.

Uzupełnią ofertę

Koncern United Technologies specjalizuje się w produkcji elektroniki i systemów komunikacyjnych dla lotnictwa, a Raytheon jest znany głównie z samolotów wojskowych i rakiet.

Firma, która ma powstać z połączenia tych koncernów, zmniejszy zależność United Technologies od koniunktury w lotnictwie, a koncernu Raytheon - od zakupów sprzętu przez wojsko. Przy tym formalnie stroną przejmującą będzie United Technologies, natomiast nazwę nowa firma ma przejąć od Raytheon.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej