Naftoport w Gdańsku pracuje teraz na pełnych obrotach, rozładowując we wzmożonym tempie tankowce z ropą naftową dla rafinerii w Polsce i Niemczech.

Ruch w Naftoporcie gwałtownie wzrósł, kiedy przed świętami Wielkiejnocy Białoruś ogłosiła wykrycie zanieczyszczeń w rosyjskiej ropie naftowej dostarczanej ropociągiem Przyjaźń do rafinerii w Polsce, Niemczech oraz Czechach, na Słowacji i na Węgrzech. Były to chlorki organiczne w stężeniach nawet 30 razy przekraczającym normy.

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej