Małgorzata Kolińska-Dąbrowska: Czy przykład ludzi, którzy kupili mieszkania w firmach należących do Remigiusza Krakowskiego, nie świadczy o tym, że nadal są dziury w przepisach ustawy deweloperskiej? 

Konrad Płochocki, dyrektor generalny i główny ekspert Polskiego Związku Firm Deweloperskich: Sytuacja zupełnie się zmieniła po 2012 roku, kiedy weszła w życie ustawa deweloperska. Od tamtej pory deweloperzy sprzedali ponad pół miliona mieszkań i nie było ani jednego przypadku, aby podstawowy mechanizm ustawy, to jest rachunek powierniczy [rachunek bankowy, na który klienci dewelopera wpłacają pieniądze, a potem z tej puli bank wypłaca je deweloperowi na kolejne etapy budowy lub po jej zakończeniu], zawiódł klientów. Pokazuje to, jak bardzo bezpieczny w tej chwili jest rynek.

A co do tego przypadku, to nie możemy wyrokować bez weryfikacji dokumentów. Natomiast jeżeli okazałyby się one prawdziwe, to mamy do czynienia z fałszowaniem dokumentacji, a przed tym nie zabezpieczą żadne przepisy. Mamy wtedy naruszenie przepisów karnych, które są również w ustawie deweloperskiej.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej