„Venice in oil” – tak dwuznacznie zatytułował swoją pracę słynny brytyjski artysta uliczny Banksy. Instalacja ustawiona w maju na pl. św. Marka przedstawiała ogromny wycieczkowiec w weneckich kanałach, otoczony przez gondole. Artystę po kilku minutach przepędziła z placu policja.

Dane opublikowane w środę udowadniają jednak, że Wenecja faktycznie ma nie lada problem z ogromnymi wycieczkowcami zabierającymi turystów na luksusowe rejsy. Nie tylko dlatego, że są tam niczym słonie w składzie porcelany, ale też właśnie z powodu emisji zanieczyszczeń powodowanych spalaniem słabej jakości paliwa i pracą ogromnych silników.

Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej