Ustawowa płaca minimalna obowiązuje w 22 z 28 krajów* Unii Europejskiej i w niemal wszystkich - poza Łotwą - krajach w ostatnim roku wzrosła.

W Polsce jej podnoszenie jest szczególnie ważne. Dlaczego? Bo aż 14 proc. z nas zarabia równowartość minimalnego wynagrodzenia i mniej, podczas gdy średnia unijna to trochę ponad 7 proc. - wynika z opublikowanego w środę raportu Europejskiej Fundacji na rzecz Poprawy Warunków Życia i Pracy (Eurofund), którego konkluzje "Wyborcza" prezentuje jako pierwsza.

Wyjaśnienie? Pierwsze i narzucające się: pracodawcy płacą ustawowe minimum, a żeby zaoszczędzić na składkach i podatkach, resztę wypłacają pod stołem. Choć to częsta praktyka, trudno jednak wytłumaczyć, że podobny efekt nie występuje w innych państwach naszego regionu. Dla porównania bowiem w Czechach minimum i mniej zarabia tylko 2 proc. pracowników i pracownic, w Chorwacji 3 proc., a na Słowacji - 4 proc.

Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej