Setki maili i wiadomości. I nic.

Tuż przed wyborami do Parlamentu Europejskiego EAPN Polska (Polski Komitet Europejskiej Sieci Przeciwdziałania Ubóstwu) i Ogólnopolska Federacja na rzecz Rozwiązywania Problemu Bezdomności - organizacje parasolowe, które zrzeszają w sumie kilkadziesiąt NGO-sów - ruszyły w Polsce z kampanią prowadzoną w całej Europie.

Cele: uświadomienie wyborców i wyborczyń, którzy kandydujący do PE poważnie traktują problemy związane z bezdomnością, a także samych kandydatów: że problem bezdomności istnieje i że można walczyć z nim, prowadząc odpowiednie działania na poziomie unijnym.

Powstała ankieta skierowana do komitetów oraz dwie deklaracje. Efekt? Ankietę wypełnił zaledwie jeden komitet: Lewica Razem. Pod deklaracjami podpisały się zaś odpowiednio 44 i 73 osoby.

Z niepokojem oczekiwaliśmy na reakcję. Zareagowało tylko kilkudziesięciu kandydatów z trzech komitetów: Lewicy Razem, Koalicji Europejskiej i Wiosny. Nieco dziwi mnie zupełny brak reakcji ze strony kandydatów z koalicji rządzącej. Nasze postulaty dotyczą przecież głównie polityki społecznej. Wolelibyśmy informację zwrotną, nawet odmowę, niż kompletny brak reakcji
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej