W czwartek ceny ropy naftowej na świecie załamały się. Wieczorem na giełdzie w Londynie baryłka europejskiej ropy Brent kosztowała 67,5 dol., tracąc aż 5,2 proc. na wartości od początku sesji. 

W czasie tego załamania cen ropy na świecie, w Warszawie odbyło się spotkanie polskiej i rosyjskiej strony w sprawie wznowienia dostaw rosyjskiej ropy naftowej rurociągiem Przyjaźń wstrzymanych cztery tygodnie temu. Stało się to po wykryciu w surowcu szkodliwych chlorków organicznych w stężeniach przekraczających nawet 30 razy dopuszczalne normy.

Kurek zakręcony jeszcze 20 dni

„Zgodnie z ustaleniami wypracowanymi w trakcie spotkania wznowienie dostaw surowca z Rosji poprzez pierwszą nitkę rurociągu 'Przyjaźń' możliwe jest 9 czerwca pod warunkiem uzyskania potwierdzenia reklamacji złożonych przez rafinerie niemieckie i polskie. Wcześniej zostanie on oczyszczony z zachlorowanej ropy, który to plan zadeklarowała strona rosyjska” - poinformowała po spotkaniu polska firma rurociągowa PERN. Dostarcza ona rosyjską ropę naftową do rafinerii Orlenu i Lotosu oraz dwóch rafinerii w Niemczech. 

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej