W piątek Senat ma się zająć nowelizacją kodeksu karnego, którą Sejm w wielkim pośpiechu uchwalił w zeszłym tygodniu.

Suchej nitki na tej nowelizacji nie zostawili prawnicy z Krakowskiej Szkoły Prawa Karnego w ekspertyzie, która została ogłoszona we wtorek. Jednym z przykładów niechlujności wskazanych w tej ekspertyzie jest uchwalony przez Sejm art. 306a kodeksu karnego.

Żonglerka numerkami

Zgodnie z decyzją Sejmu z zeszłego tygodnia art. 306a ma określać wymiar kary więzienia za przestępstwa korupcyjne.

Szkopuł w tym, że te numer w kodeksie karnym już jest zajęty. Zgodnie z uchwaloną w połowie marca nowelizacją kodeksu karnego w art. 306a wprowadzono kary więzienia od trzech miesięcy do pięciu lat za fałszowanie liczników przebiegu aut i zlecanie takiego fałszerstwa.

Przepis ten ma wejść w życie w najbliższą sobotę 25 maja.

Bezkarne przekręty?

Ale zaraz może go uchylić uchwalona przez Sejm w zeszłym tygodniu nowelizacja kodeksu karnego. Bo w tej nowelizacji art. 306a ma całkowicie zmienioną treść, a na dodatek nie przypisano nowego numeru w kodeksie karnym dla przestępstwa fałszowania liczników przebiegu aut.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej