W napiętym od emocji okresie przed wyborami do Parlamentu Europejskiego rządowa GDDKiA zaczęła czystkę w swoim portfelu kontraktów drogowych.

Wieczorem w ostatni czwartek GDDKiA ogłosiła, że po wielokrotnych wezwaniach do rzetelnej i zgodnej z podpisanymi umowami realizacji kontraktów odstąpiła od umów z hiszpańską spółką Rubau na zaprojektowanie i budowę odcinka drogi ekspresowej S7 od warszawskiego lotniska na Okęciu do Lesznowoli oraz odcinka drogi ekspresowej S61 od obwodnicy Ostrowi Mazowieckiej do Śniadowa.

Poślizg projektowania

Firma Rubau nie rozpoczęła jeszcze budowy tych dróg i zajmowała się dotąd ich projektowaniem. Ale projektowanie się ślimaczyło. Według GDDKiA wniosek o zezwolenie na budowę (tzw. ZRID) tego odcinka S61, wymagający wcześniejszego skompletowania dokumentacji, wykonawca miał zgodnie z kontraktem złożyć do końca listopada zeszłego roku, a dotąd tego nie uczynił. W efekcie nierealne jest zakończenie budowy tej drogi do końca listopada 2020 r., jak ustalono w kontrakcie.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej