W czerwcu Komisja Europejska opublikuje ocenę krajowych planów energetycznych i klimatycznych do 2030 roku (NECP). To dokumenty, w których każde państwo członkowskie opisuje swoje cele klimatyczne oraz środki, jakimi będą chcieli je osiągnąć. Cele mają być zbieżne z polityką unijną, a wszystko wskazuje na to, że ta zakładać będzie dojście do neutralnej klimatycznie gospodarki przed końcem 2050 roku.

Neutralnej, czyli jakiej? Takiej, która pochłania tyle samo gazów cieplarnianych, ile emituje. Przy czym potencjał pochłaniania przez lasy, pola czy łąki jest ograniczony (dziś 30 proc. emisji), dlatego kluczowe jest ograniczanie emisji z energetyki, przemysłu czy rolnictwa. Czy kraje członkowskie wzięły ten plan na poważnie? Z najnowszego raportu ośrodków Ecologic Institute i Climact wynika, że traktują go jak coś bardzo odległego.

Zaległości trudne do nadrobienia

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej