Już od trzech tygodni główne rurociągi w Europie Środkowej są sparaliżowane przez zanieczyszczenia ropy naftowej z Rosji.

We wtorek rafineria Naftan na Białorusi ogłosiła, że szykuje już roszczenia wobec Rosji. „Służby prawne naszego przedsiębiorstwa rozpoczęły przygotowania do wystawienia kar rosyjskim dostawcom za niedostarczenie odpowiedniej jakości surowca w kwietniu” - powiedział wiceszef białoruskiej rafinerii Siarhiej Autauchau, cytowany przez agencję Biełta.

Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka w sobotę ocenił, że straty Białorusi spowodowane przez - jak się wyraził - 'jadowitą ropę' z Rosji wynoszą kilkaset milionów dolarów

Te szacunki potwierdził rosyjski dziennik "Wiedomosti". Ocenił, że wskutek wstrzymania tranzytu rosyjskiej ropy i ograniczenia produkcji paliw Białoruś straci w tym roku kwotę w granicach co najmniej 271-435 mln dol.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej