„W przyszłym tygodniu zwrócę się do Komisji Europejskiej, aby poszukać rozwiązań, które jeśli nie zatrzymają, to złagodzą efekty tego, co będzie się działo w krakowskiej hucie. Zrobimy, co w naszej mocy, aby pomóc pracownikom huty, którzy mogą zostać zwolnieni. Właściciel ArcelorMittal powiedział, że jedną z przyczyn wstrzymania prac wielkiego pieca jest radykalna wersja pakietu klimatyczno-energetycznego Unii Europejskiej. Będziemy walczyć o tę część gospodarki – obiecywał Patryk Jaki, kandydat Zjednoczonej Prawicy do Parlamentu Europejskiego, na spotkaniu w krakowskiej Nowej Hucie.

Trzy powody "ucieczki" Arcelora - jest odpowiedź ministra

Kilka dni wcześniej Geert Verbeeck, prezes ArcelorMittal, zapowiedział, że od września zostanie wstrzymana praca wielkiego pieca i stalowni. Decyzję tłumaczył trzema czynnikami:

– Po pierwsze, od dłuższego czasu obserwujemy problemy na rynku stali. Popyt na stal spada, mamy mniej zamówień np. na rynku motoryzacyjnym, tymczasem rośnie import stali z innych krajów. Po drugie, znacząco rosną ceny uprawnień do emisji CO2. W stosunku do początku 2018 r. już o 230 proc. Teraz wynoszą 25 euro za tonę i obowiązują tylko europejskich producentów. To oznacza, że kraje pozaeuropejskie, np. azjatyckie, stają się tańsze, bardziej konkurencyjne – tłumaczył prezes.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej