W czwartek Chevron, jeden z największych amerykańskich koncernów naftowych, zrezygnował z rywalizacji o firmę Anadarko specjalizującą się w eksploatacji złóż w łupkach w Teksasie.

Przed miesiącem Chevron zaoferował za akcje Anadarko 33 mld dol. we własnych akcjach i gotówce. To była cena aż o 39 proc. wyższa od giełdowej wyceny Anadarko w przeddzień ogłoszenia transakcji.

Zawrotna cena

Zakup firmy naftowej za 33 mld dol. byłby największym przejęciem w światowej branży naftowej od 2016 r. A na dodatek Chevron miał wziąć na swoje barki 15 mld dol. długów Anadarko, co podbijało wartość transakcji do niemal 50 mld dol.

Największym skarbem Anadarko są prawa do eksploatacji olbrzymich złóż ropy naftowej w łupkach w Teksasie Zachodnim, a także technologie eksploatacji takich złóż. Anadarko było w tej dziedzinie jednym z pionierów i kupowało je w czasach, kiedy dopiero zaczynał się łupkowy boom, czyli tanio.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej