Cały świat zadaje sobie pytanie, z czym do Waszyngtonu przeleciał na 11. rundę negocjacji handlowych z USA wicepremier Chin Liu He.

Jeszcze niedawno wydawało się, że to będzie koniec negocjacji i w tym tygodniu rządy USA i Chin co najmniej parafują umowę eliminującą spory handlowe tych gospodarczych potęg świata. Teraz jednak Liu He przyjeżdża z misją ostatniej szansy, która ma zażegnać eskalację konfliktu.

Karne cła na stole

W środę amerykański urząd Federal Register poinformował, że przygotował już dokument o podniesieniu z 10 do 25 proc. stawki karnych, dodatkowych ceł na towary importowane z Chin o wartości 200 mld dol. rocznie.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej