Karta Kultury i Sportu, a na niej kredyt na 150-250 euro do wykorzystania na basenie, w kinie, muzeum czy teatrze - brzmi jedna z propozycji Wiosny w programie wyborczym do Parlamentu Europejskiego. Brzmi absurdalnie?

- Też tak na początku myśleliśmy. Źródłem pomysłu były prowadzone przez Global.Lab badania jakościowe w Łomży i Gnieźnie. Pytaliśmy mieszkańców i mieszkanki o nastawienie do Europy socjalnej - tłumaczy Adam Traczyk, prezes think-tanku Global.Lab i kandydat partii Wiosna do Parlamentu Europejskiego. - Okazało się, że ludzie dobrze reagują na postulaty związane z poprawą jakości życia i z czasem wolnym. Tak zrodził się pomysł na Kartę Kultury i Sportu, który udało nam się włączyć do programu Wiosny.

Wiosna: Bon na kulturę jak Erasmus

Pomysł miałby zostać zrealizowany w formie karty z kredytami do wykorzystania, lub - alternatywnie - aplikacji. W programie Wiosny kwota do wykorzystania nie pada, ale propozycja wyjściowa Global.Lab opiewa na ok. 200 euro.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej