Do niedawna wydawało się, że opłaty za zarządzanie pracowniczymi planami kapitałowymi ustalone ustawą na maksymalnym poziomie 0,6 proc. (włącznie z opłatą od sukcesu) ograniczy możliwość konkurowania wysokością tych opłat między instytucjami oferującymi PPK.

Tymczasem Grupa PZU zaskoczyła rynek i zapowiedziała, że w pierwszym roku nie będzie pobierać opłat za zarządzanie funduszami w ramach PPK, a w kolejnych latach opłaty te mają być niższe nawet o połowę od dopuszczalnych ustawowo.

Cios w rynek czy wyzwanie?

Ruch ten, jakkolwiek korzystny dla przyszłych uczestników PPK, stawia instytucje finansowe w trudnej sytuacji.

– Konkurencja cenowa na opłatach za zarządzanie w przypadku PPK może być pozytywnym zjawiskiem pod warunkiem, że będzie postępować odpowiedzialnie, tj. przy założeniu, że nie zachwieje rentownością tego segmentu i przede wszystkim nie obniży jakości obsługi – tłumaczy Robert Garnczarek, prezes AXA TFI.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej