Zeszłoroczny kwiecień był rekordowo suchy, a tegoroczny wypada jeszcze gorzej. Jak podali analitycy mBanku, z 11 stacji meteorologicznych, które monitoruje GUS, w czterech nie zanotowano żadnych opadów po 24 dniach kwietnia.

Susza dotyka wszystkie regiony. Generuje to problemy dla rolników - nie wiadomo, jak udadzą się tegoroczne zbiory - ale też pożary. Możliwe, że na majówkę w niektórych lasach zostaną wprowadzone zakazy wstępu. 

Stanisław Kowalczyk z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej mówi, że susza to namacalna konsekwencja zmiany klimatu. - Rolnicy muszą sobie uświadomić, że susze będą się zdarzały coraz częściej i będą coraz dłuższe - mówi ekspert.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej