Kto płaci za prąd tyle, ile w zeszłym roku? Zgodnie z pierwotną wersją ustawy prądowej odpowiedź powinna dziś brzmieć: wszyscy. Przed 1 kwietnia miało bowiem dojść do ostatecznych korekt w umowach wprowadzających podwyżki dla przedsiębiorców i samorządów. Spółki sprzedające prąd powinny już z kolei móc składać wnioski o rekompensaty od rządu. Wszyscy są jednak zablokowani, bo resort energii do dziś nie wydał rozporządzenia. A ustawę czeka druga już nowelizacja.

Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich: – Mam wrażenie, że Ministerstwo Energii po prostu nie chce wydać tego rozporządzenia. A my płaczemy i płacimy.

Puste konta w bankach

Szpital w Choszcznie od stycznia płaci za prąd o ponad 64 proc. więcej niż w ubiegłym roku – ok. 37 gr za każdą kilowatogodzinę zamiast nieco ponad 22 gr. – Pan minister obiecywał nam, że faktury będą skorygowane, a nadpłacone pieniądze odzyskamy. Dziś dzwonimy, pytamy, gdzie się da, ale ciągle słyszymy, że mamy czekać i płacić podwyższone stawki. Tylko że z każdym miesiącem to jest coraz trudniejsze – słyszymy od Mirosława Sitka, głównego księgowego SPZOZ w Choszcznie.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej